Łza w oku mi się zakręciła na mszy św. z okazji "święconego". Pamiętam opowieści dziadka i prababci jak to dawniej ludzie na uroczystosci koscielne chodzali w góralskich strojach. Pięknie było!
Cieszem sie bardzo ze powstalo W Skomielnej kolo podhalan! Moja sasiadka pochodzaca z okolic Czarnego Dunajca nie bedzie zadzierac nosa i nazywac mnie ceperkom he he!
21.03.2008 - 15:22 - ted55
Pani prezes i całemu zarządowi skomielniańskiego koła Związku Podhalan życzę samych sukcesów w propagowaniu kultury góralskiej, dawno zapomnianej w naszej pięknej wsi beskidzkiej hej!